Rozwój genetyki

Na pierwszy plan wysuwały się próby wyjaśnienia ewolucji przez pojawianie się jakichś zmian makromutacyjnych, sprowadzania ewolucji do rozwoju w oznaczonym kierunku, czyli do zasady ortogenezy. Idąc za przykładem samego Darwina z później-szych okresów jego twórczości naukowej, powracano też do pewnych sformułowań Lamarcka dotyczących powstawania zmienności dziedzicznej pod wpływem otoczenia. Kierunek ten, noszący nazwę neolamarkizmu, znajdował dość licznych zwolenników grupujących się w. różne obozy.

Wkrótce jednak przekonano się, że owe zastępcze próby wyjaśnienia mechanizmu ewolucji są zawodne. Mutacje de Vriesa okazały się szczególnym przykładem zaburzeń cytologicznych u mieszańca, a wszelkie próby udowodnienia dziedziczności cech nabytych dały wyniki negatywne. Jeżeli nawet w pewnych przypadkach przedstawiano „dowody” dziedziczenia się cechy nabytej, to wcześniej czy później okazywało się, że doświadczenia mające być dowodami nie były wykonane bezbłędnie.

Tymczasem rozwój genetyki, która początkowo stroniła od zagadnień ewolucyjnych, usunął wątpliwości wysunięte przez Jenkina, na które Darwin i jego zwolennicy nie potrafili dać odpowiedzi. Równocześnie zaś postępy fizyki, odkrycie radioaktywności i energii jądrowej, połączone z opracowaniem metod pozwalających określić z dużą dokładnością wiek poszczególnych epok geologicznych, obaliły zarzuty Kel- vina. Okres, który upłynął od czasu, gdy warunki umożliwiły powstanie pierwszych żywych organizmów, był w zupełności wystarczający, aby dobór naturalny mógł wytworzyć ewolucyjnie wszystkie znane nam formy życia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>